Mam na komputerze folder, o którym nikt nie wie. Którego nikomu nie pokazuję.
Gdyby ktoś go odnalazł, albo się do niego włamał, to nie wiedziałby co z nim zrobić. Byłby dla niego bezwartościowy.
Ale dla mnie ten folder to najcenniejsze, co skrywam przed światem.
To nie jest stan mojego konta.
To nie są moje pomysły.
To nie są projekty.
To okruchy.
Czym są okruchy?
Okruchy, jak wskazuje nazwa, wydają się bezwartościowe. Większość z nich umyka naszej uwadze. Są drobne, chowają się przed nami w zakamarkach codzienności. By je dostrzec, trzeba się schylić.
A dzisiaj mało komu chce się schylać po takie drobinki. Większość z nas od razu chciałoby ciastko:
- gotową reklamę;
- gotową książkę;
- gotowy produkt
- gotowe rozwiązanie;
- gotowy pomysł na biznes.
Ale jeśli wytężysz wzrok i nadstawisz ucho, to okaże się, że każdego dnia możesz znaleźć, kilka, kilkanaście takich rozrzuconych drobinek.
Wyłowisz je z codziennych rozmów, z frustracji, z ludzkich oczekiwań, błędów, zapytań, obserwacji charakterów, stron internetowych, pytań, które mądre głowy stawiają w książkach.
Znajdziesz je wszędzie. Jeśli tylko chce Ci się schylać.
W marketingu i reklamie takie okruchy pozwolą Ci opracować wartościowe insighty konsumenckie.
W forecastingu gromadzenie okruchów (obserwacja sygnałów), pozwoli zrozumieć tworzące się trendy konsumenckie i dostosować na ich podstawie przyszłą strategię firmy.
W dowolnym zawodzie kreatywnym gromadzenie okruchów da ci podstawy do lepszych pomysłów, tworzenia wartościowszych tekstów, lepszego doświadczenia UX/UI, grafik, filmów czy ciekawszego storytellingu (obserwacja sygnałów), pozwoli zrozumieć tworzące się trendy konsumenckie i dostosować na ich podstawie przyszłą strategię firmy.
- Nie ma ciastka bez okruchów.
- Nie ma kreacji bez wysiłku.
Zbieraj okruchy.
Załóż folder.